Rok zbliża się ku końcowi, a co za tym idzie pogoda robi się coraz mniej przyjazna sesjom w plenerze. Całe szczęście razem z Justyną trafiliśmy na piękną, można by wręcz rzec, że wiosenną pogodę. Na zdjęcia umówiliśmy się w okolicach Pałacu Kultury i w tamtych częściach miasta spędziliśmy zdecydowanie najwięcej czasu. Justyna była bardzo dobrze przygotowana do zdjęć, więc mieliśmy możliwość kilka razy zmienić stylizację, co pozwoliło uzyskać zdjęcia w różnym stylu.
Piękne Suwałki i sesja narzeczeńska nad jeziorem
W marcu miałem przyjemność spotkać się na sesję narzeczeńską z Ulą i Łukaszem. Na...









