Po szarym, zimnym i mokrym okresie zimowym zawitały w końcu do Warszawy ciepłe i słoneczne dni. Żal było nie skorzystać z pierwszych oznak wiosny, więc razem z Karoliną wybraliśmy się na Stare Miasto, żeby zrobić kilka zdjęć. Sesja była w klimacie ulicznym z tą jednak różnicą, że chcieliśmy, aby efektem naszej pracy były zdjęcia delikatne i kobiece. Karolina miała ze sobą torbę pełną ubrań, więc skorzystaliśmy z różnych stylizacji, żeby urozmaicić całą sesję. Czasami ciężko zrobić naprawdę dobre zdjęcie w samo południe, gdy słońce tworzy bardzo mocne cienie. W tym jednak wypadku to mocne światło, moim zdaniem, dodało pewnego charakteru wszystkim zdjęciom, które udało nam się zrobić.
Świadkowie w dniu ślubu. Bez nich byłoby trudniej
Jako fotograf ślubny mam przyjemność obserwować śluby „od kuchni”. Przyglądam się...









