Jak każdy wie, tort jest nieodłączną częścią wesela. Chyba nikt z nas nie był jeszcze na uroczystości, na której zabrakłoby takiego deseru (a przynajmniej ja nie byłem).
Co więcej, młode pary często starają się celebrować i w jakiś ciekawy sposób podkreślić moment wjechania tortu na salę weselną. Najczęściej gasną światła, robi się bardzo klimatycznie… często pojawiają się jakieś dodatki, np. ciężki dym czy fontanny iskier.
Po efektownym pokazie przychodzi moment, na który część gości na pewno czeka z utęsknieniem, czyli na degustację. No i tu pojawia się pytanie. Czy tort nie będzie za słodki? Czy nie za dużo kremu? A może powinno być więcej owoców?
W 2024 roku miałem przyjemność robić zdjęcia u Oliwii i Łukasza, którzy nie przejmowali się „tradycją” i słodkiego tortu po prostu nie było. Zamiast tego był jednak tort zrobiony z burgerów. Powiem szczerze, gdy to zobaczyłem, szeroko się uśmiechnąłem. Raz, że wyglądało to zjawiskowo, a dwa, że uwielbiam burgery, więc z przyjemnością zjadłem swój kawałek tortu!
Warte podkreślenia jest również to, że tort został udekorowany postaciami z bajki Dragon Ball, na której młoda para się wychowywała.
Bardzo podobała mi się również atmosfera w jakiej tort wjechał na salę. Nikt nie stał i nie czekał co się wydarzy, ponieważ DJ rozkręcił prawdziwą imprezę. To było kilka minut szaleństwa na parkiecie. No i przyznam, dla mnie, jako fotografa, było to bardzo ciekawe doświadczenie – zupełnie inne niż te spotykane na co dzień.
Tak więc, nie bójcie się planować wesela według własnej wizji. To jest Wasz dzień, niech będzie to taka impreza, jaką sobie wymarzyliście.





