Fotograficzne podsumowanie 2024 roku

29.12.24 | Reportaż ślubny

To był długi i obfity w wiele ciekawych wyzwań rok. Przyszło mi fotografować w różnych częściach Polski. Lubię jednak zwiedzać, więc dla mnie takie podróże to sama przyjemność. Przez 12 miesięcy poznałem wielu wspaniałych ludzi, wziąłem udział w tradycyjnych ślubach, jak i tych bardziej szalonych i wymyślnych. Zdecydowanie nie było czasu na nudę!

Postanowiłem zrobić krótkie fotograficzne podsumowanie 2024 roku. Poniżej zobaczycie kilka moich ulubionych zdjęć – takich, które z jakiegoś powodu szczególnie zapadły mi w pamięci. Do każdego zdjęcia dałem krótki opis, żeby wyjaśnić, co mi osobiście w danej fotografii przypadło do gustu. Kolejność prac jest przypadkowa.

Podsumowanie będzie składało się z 16 zdjęć: 8 kolorowych i 8 czarno-białych.

Mam nadzieję, że przedstawione fotografie będą się Wam podobać. Liczę głęboko, że za rok będę miał możliwość ponownie wrócić z najlepszymi pracami.

Jeśli podobają Ci się moje zdjęcia, a akurat planujesz ślub, zachęcam gorąco do sprawdzenia oferty i kontaktu ze mną. Na pewno się dogadamy! Ofertę znajduje się tutaj -> OFERTA

Zaraz po przyjeździe na salę weselną Dominika i Marcin zostali przywitani dymnymi wystrzałami. Krótka chwila, ale za to bardzo efektowna. Fajnie, że młoda para wykonała jakieś gesty w trakcie tego pokazu. Zdecydowanie dodały one uroku temu zdjęciu.
Pierwszy taniec to zawsze świetna okazja do zrobienia ciekawej fotografii. Tutaj, trzeba przyznać, że wszystko się świetnie zgrało. W tle DJ z bardzo ładnym światłem, a na pierwszym planie szczęśliwa młoda para wśród spadającego konfetti.
Detale ślubne – małe rzeczy, na które jednak często zwracamy uwagę. Pięknie światło podkreśliło na tym zdjęciu naszyjnik panny młodej. Lubię takie nieco tajemnicze zdjęcia.
Jest biesiada, są i fajne zdjęcia. Oczywiście wszystko zależy od gości i od tego, jak będą się bawić. U Magdy i Pavlo bawili się świetnie, co z resztą widać. Podoba mi się na tej fotografii podniesiona ręka jednego z gości. Dodaje to zdjęciu dużej dawki energii.
Co mnie urzekło w tym konkretnym zdjęciu? Wszystko. Światło, dym, młoda para tańcząca z gośćmi i ludzie z telefonami na pierwszym planie, którzy nadają zdjęciu efektu przestrzenności. Dla mnie genialne zdjęcie!
Co tu dużo mówić… dzieci często dają możliwość zrobienia niepowtarzalnego zdjęcia, bo mają dość nietypowe pomysły. Moim zdaniem takie zdjęcia jak to, są świetnym uzupełnieniem całego reportażu ślubnego, gdzie główną rolę odgrywa oczywiście młoda para.
Życzenia to idealny czas na spontaniczne reakcje. To zdjęcie jest idealnym tego przykładem.
Niby to tylko zdjęcie grupowe przed kościołem, ale urzekła mnie tutaj młoda para. Łukasz z wielką miłością patrzy na swoją uśmiechniętą żonę. Z tego zdjęcia bije bardzo pozytywna energia. Człowiek patrzy i się uśmiecha.

Dzień z Oliwią i Łukaszem był przepełniony pozytywnymi emocjami. Zakochani od chwili, gdy się pojawiłem, byli uśmiechnięci od ucha do ucha. Zdjęcie, które udało mi się zrobić w kościele „wbiło” mnie w fotel, bo pokazuje, jak wyjątkowym momentem w naszym życiu jest ślub. Uwielbiam zdjęcia przepełnione emocjami, a to właśnie takie jest. Co ciekawe, zaraz po uchwyceniu tego kadru, Łukasz spojrzał na Oliwię z szerokim uśmiechem.
To zdjęcie wybrałem, bo często nie ma się okazji takich zrobić, więc jak już mi się udało, to musiało znaleźć się w zestawieniu ulubionych zdjęć. Podczas przygotowań Dominiki, jeden z gości podszedł do szyby, zastukał w nią… i mocno się zdziwił. To była krótka chwila.
Zdjęcie zrobione zaraz po przyjeździe na salę weselną. W planach była wieża z kieliszków szampana przy basenie. Dla mnie to zdjęcie w bardzo fajny sposób opowiada historię. Z jednej strony widzimy wodzireja, który kieruje gości w odpowiednie miejsce, a z drugiej oczekującą na rodzinę i przyjaciół młodą parę. Dla mnie to zdjęcie to w pewnym sensie kwintesencja reportażu ślubnego, Lubię ujęcia, gdzie można sobie dopowiedzieć historię.
Zdjęcia z błogosławieństwa mają dla mnie wyjątkową moc. Coraz więcej młodych par rezygnuje z tego zwyczaju, a jak już się odbywa, to często w pośpiechu. U Dawida i Julii było zupełnie inaczej. To było prawdziwe wyznanie wiary i celebracja tego momentu. To zdjęcie wydaje mi się takie głębokie, zatrzymuje wzrok odbiorcy na znaku krzyża wykonywanym na czole pana młodego.
Co tu dużo pisać. Uśmiech panny młodej w kierunku gości jest bardzo wymowny. Widać tutaj szczerą radość Oli. A za kogo był wznoszony toast? W tym przypadku oczywiście za gości.
Pavlo pokazuje obrączkę synowi. Patrzę na to zdjęcie, widzę uśmiech Pana młodego i autentycznie sam się cieszę. Jeszcze ten przeszywający wzrok, który skierowany jest w kierunku dziecka.
Oczy… one potrafią zrobić na zdjęciach nieprawdopodobną robotę. I tak właśnie jest na tym zdjęciu. Przeszywający wzrok jednego z gości podczas składania życzeń. Dodatkowo pocałunek w rękę, który z tym spojrzeniem tworzy całość.
Zdjęcie wysiadającej panny młodej musiało znaleźć się w tym zestawieniu, bo zawsze takie zdjęcie chciałem zrobić. Dlaczego? W sumie nie wiem. Może po prostu podoba mi się tajemniczość i niepewność, kto wysiądzie z auta i jak wygląda panna młoda. Lubię zdjęcia, przy których odbiorca może użyć swojej wyobraźni.

ZOBACZ WIĘCEJ

WPISÓW