Szybko rozpocząłem nowy sezon fotograficzny. Co prawda nie był to ślub, ale nie ukrywam, że bardzo lubię robić zdjęcia podczas chrztów. Z przyjemnością fotografuje się te małe, słodkie dzieciaczki, które potrafią zaskoczyć i zrobić naprawdę fajne minki.
Poza tym, zdjęcia ze chrztu są zazwyczaj… bardzo słodkie. Wydaje mi się, że ciężko zrobić reportaż, który byłby smutny. Człowiek patrzy na te zdjęcia i po prostu się uśmiecha.
Tak więc, moje pierwsze zlecenie w 2025 roku to właśnie chrzest. Józefinka wyglądała uroczo i przez pewien czas była dość aktywna, co fajnie udało mi się uwiecznić na zdjęciach. Miała też czas na odpoczynek, ale akurat w przypadku takiej uroczystości, nie jest to problem. Można wtedy śmiało fotografować śpiące dziecko, co i ja uczyniłem.
Mam nadzieję, że mój rok będzie taki, jak zdjęcie główne w tym artykule, czyli zaskakujący i wzbudzający uśmiech na twarzy.







