Na tydzień przed planowanym ślubem umówiłem się z Giulią i Szymonem na Starym Mieście w Warszawie. Pogoda tego dnia zdecydowanie nie rozpieszczała. Nie dość, że było bardzo zimno to dodatkowo wiał mocny, nieprzyjemny wiatr.
Nie przejmując się jednak złymi warunkami pogodowymi, rozpoczęliśmy sesję. Na początek zatrzymaliśmy się na kilka chwil przy Uniwersytecie Warszawskim. Następnie ruszyliśmy w kierunku Zamku Królewskiego i wąskich uliczek na starówce, które mają swój wyjątkowy, niepowtarzalny klimat.
Z racji, że dni stają się już coraz dłuższe, to początek sesji udało nam się zrobić przy naturalnym świetle. Ostatnie zdjęcia robiliśmy już po zmroku przy blasku miejskich latarni i świątecznych dekoracji. Fajnie, że udało nam się zrobić zdjęcia na przełomie dnia i nocy – to zawsze ciekawe urozmaicenie sesji.
Jak na pierwszy raz przed aparatem Giulia i Szymon poradzili sobie rewelacyjnie. Muszę przyznać, że z wielką gracją i dużą elegancją ustawiali się do zdjęć. Praca z nimi to była czysta przyjemność.
Już nie mogę się doczekać ich ślubu. To będzie na pewno piękna uroczystość!









