W końcu doczekałem się ślubu w Warszawie i to w dodatku takiego bardzo klimatycznego. Mimo, że mieszkam w stolicy od dziecka, to bardzo rzadko mam okazję robić tutaj zdjęcia. Nie jest to w sumie dla mnie problem, bo lubię jeździć i poznawać nowe miejsca.
To był jednak ślub z gatunku tych, na który bardzo się czeka, bo który fotograf nie marzy o tym, żeby zrobić sesję ślubną na warszawskiej Pradze? Wiadomo, Praga Północ jeszcze kilka lat temu uchodziła za miejsce, gdzie lepiej w ogóle nie jeździć. Stare kamienice, zaniedbane podwórka – ogólnie brzmi niezbyt ciekawie.
Czasy jednak się zmieniły. Praga staje się coraz bardziej przyjazna mieszkańcom i turystom. Na szczęście, klimatyczne kamienice i podwórka cały czas są i mam nadzieję, że nikt ich ruszać nie będzie, bo tworzą na Pradze naprawdę wyjątkowy klimat. Wyobraź sobie, że wchodzisz w starą bramę, przechodzisz przez długi i ciemny korytarz, wchodzisz na wewnętrzne podwórko, a na samym środku stoi figurka Matki Boskiej. Rozglądasz się dookoła i widzisz ceglane, stare kamienice. Brzmi świetnie, a wygląda jeszcze lepiej!
A dlaczego młoda para zdecydowała się na ślub w takim, a nie innym miejscu? Jak mówił mi Sylwek, spędził tutaj całe życie – wychował się na tych ulicach i zna tutaj każdy zakamarek.
SESJA ŚLUBNA WŚRÓD KaMIENIC
Przed ślubem wybraliśmy się na szybką sesję pośród tych pięknych, starych kamienic. Przyznam, że była to dla mnie fajna chwila, bo miałem obok siebie człowieka, który przy okazji każdego budynku i uliczki miał do opowiedzenia jakąś historię… i nagle człowiek na te miejsca patrzy zupełnie inaczej. Sesja przebiegła w bardzo pozytywnej atmosferze. Tym razem nie szukałem miejsc, które są ładne. Skupiłem się raczej na tym, żeby było klimatycznie. Moim celem było oddać na zdjęciach klimat starej Warszawy.
CZAS NA kameralny ŚLUB na pradze
Po sesji poszliśmy do restauracji Artbistro Stalowa 52, gdzie miał miejsce ślub cywilny i wesele.
Ceremonia odbyła się w ogródku umiejscowionym pomiędzy ceglanymi kamienicami. Niesamowity klimat! Do tego było już dość późno, więc robił się lekki półmrok. Wystarczyło podnieść aparat i robić wyjątkowe zdjęcia.
Sala weselna również miała bardzo ciekawy styl. Dwie ściany były szklany, a nad głowami gości rozpościerały się piękne, zielone rośliny. Można było poczuć się trochę jak w szklarni połączonej z zabytkową, ceglaną kamienicą.
Pomimo, że impreza była dość kameralna, to goście bawili się naprawdę świetnie.
Przez całe wesele starałem się szukać nieoczywistych kadrów, które jak najlepiej oddałyby klimat całego miejsca i wydarzenia.
A czy Jola i Sylwek byli zadowoleni ze zdjęć, które otrzymali? Ku mojej radości, byli zachwyceni i jak to określili, zdjęcia ze ślubu i wesela są ponadczasowe. Przyznam, że miło usłyszeć od zakochanych taki komplement!
PS Jakiś czas temu miałem przyjemność wykonać sesję małżeńską Marty i Mateusza również na warszawskiej Pradze. jednak wybraliśmy z nimi nowy kompleks budynków w industrialnym stylu. Kilka kadrów z tej sesji znajdziecie we wpisie: Sesja ślubna w rocznicę ślubu.















