W marcu miałem przyjemność spotkać się na sesję narzeczeńską z Ulą i Łukaszem. Na zdjęcia umówiliśmy się w Suwałkach przy malowniczym jeziorze.
Jakie było moje zdziwienie, gdy na miejscu zobaczyłem jezioro pokryte lodem. Trzy godziny wcześniej byłem w Warszawie, gdzie termometry pokazywały prawie 20 stopni Celsjusza.
Całe szczęście świecące słońce i brak wiatru sprawiły, że mogliśmy pracować w dość komfortowych warunkach.
Na samym początku wybraliśmy się na lekkie wzniesienie, z którego rozpościerały się zapierające dech w piersiach widoki. Wykonaliśmy tam kilka zdjęć i zeszliśmy niżej w okolice jeziora. Trafiliśmy akurat na drewnianą łódkę, którą oczywiście wykorzystaliśmy przy stworzeniu kilku ujęć.
Po chwili odpoczynku na ławeczce ruszyliśmy do pobliskiego lasku, gdzie znajdowała się drewniana kładka zbudowana pośród drzew. Przyznam, że bardzo lubię takie ścieżki – moim zdaniem ciekawie prezentuje się to na zdjęciach.
Ula i Łukasz, chociaż pierwszy raz mieli okazję pozować do zdjęć, to radzili sobie świetnie. Co dla mnie najważniejsze, podeszli do tematu na luzie. Mieliśmy zatem okazję się trochę poznać.
Poniżej prezentuję kilka kadrów, z których jestem naprawdę zadowolony, bo wydają mi się naturalne i pozytywne.
Najczęściej sesje narzeczeńskie wykonuję w lesie, parku czy ogrodzie. Jakiś czas temu miałem jednak przyjemność wykonać zdjęcia na sopockim molo i w urokliwej kawiarni. Jeśli jesteście ciekawi zdjęć, które wtedy powstały, zachęcam do przeczytania tekstu: Piękny poranek na sopockim molo z Olą i Michałem







