W czerwcu spotkałem się z Julią i Kubą w okolicach pięknego stawu. Chcieliśmy wykonać trochę zdjęć z widoczną przyrodą i wodą.
Pogoda postanowiła jednak pokrzyżować nam te plany, bo już po 10 minutach, przyszło prawdziwe oberwanie chmury (nie dało się w takich warunkach pracować).
Postanowiliśmy więc udać się do pobliskiej kawiarni, gdzie porozmawialiśmy, napiliśmy się kawy i wykonaliśmy kilka fajnych ujęć!
Gdy pogoda nieco się uspokoiła, wróciliśmy nad staw i szybko zrealizowaliśmy wcześniej zaplanowane kadry. Niestety znowu przyszła ulewa.
Patrząc, w jak trudnych warunkach przyszło nam pracować, uważam, że udało się zrobić naprawdę fajne zdjęcia!
A co najważniejsze? Przyszła para młoda w dniu ślubu będzie miała dużo mniej stresu, bo zdjęcia będzie robić im ktoś, kogo już znają.









